• Wpisów:6
  • Średnio co: 263 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 21:56
  • Licznik odwiedzin:1 463 / 1846 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Na łózku znalazłam sukienke mamy,te ze zdjecia które trzymam w pamietniku.
Postanowiłam załozyć ją na urodziny i kiedy schodziłam do salonu,czułam sie jak prawdziwa księżniczka.Myślałam,że to tata zrobił mi taka niespodzinke,lecz niestety myliłam się.Co więcej,odkryłam,że w domu jest dużo więcej rzeczy mamy,ale on woli,żebym ich nie ogladała,bo nie chce,żebym sie czuła zbyt związana z preszłoscia.To dla mnie bardzo smutne.
Jakby tego było mało, wiedźma Jade wylała mi na sukienke szklanke soku pomarańczowego! Na szczęście Angie pomogła mi wywabić plame mydłam kastilijskim. Ona zawsze wie,jak sobie poradzić.Jeat wyjątkowa i dlatego zaśpiewałam jej kiołysanke,którą usypiała mnie mama,kiedy byłam mała.Angie powiedziała,że mam przepiękny głos i że powinnam zacząć uczyć sie śpiewu. Bardzo bym chciała,ale wiem,że tata nigdy sie nie zgodzi.
Tak bardzo chciałam znowu zobaczyc Tomasa,że zamówiłam jedzenie w Resto Bar. Niestety Ramallo,Olga i tata mi przeszkodzili i zdążyłam z nim zamienic kilka słów.Patrzyłam przez okno,jak odchodzi ulucą i czułam,że serce mi pęka.

Odkryłam,że Tomas ma dziewczyne blondynke elegancka i prześliczną!Chodzi do wspaniałej szkoły gdzie uczą spiewu, tańca i mjuzyki(to Studio 21) i naprawde wyglada jak gwiazda.
"Nie znoszę być smutna ale czasem naprawde trudno sie uśmiechać"
 

 
100 Lotnisko w Paryżu

Violetta
Pasażerowie lotu 506 do Buenos Aires proszeni są do wyjścia nr 10 NARESZCIE!Lecimy do domu.

3 godziny później
Zaraz lądujemy zamknęłam pamiętnik i schowałam do torebki.

Lotnisko Buenos Aires
Od razu pobiegłam szukać Leona.Jest to on!!! Pobiegłam sprintem w jego stronę i rzuciłam się na szyje zaczęliśmy się namiętnie całować.Cały świat przestał się liczyć byliśmy tylko ja i on.Tą piękną chwilę przerwał nam mój ojciec parsknięciem.
L:Violu jedziemy do domu?
V:Tak,Ramallo przynieś mi moją walizkę!!!
L:Mam dla ciebie niespodziankę!-szepnął mi Leon na ucho i śmiesznie poruszył brwią Leon wziął moja walizkę i ruszyliśmy w stronę samochodu.

Dom Leona i Violetty
V:No to co to za niespodzianka?
L:Obejrzymy film, a potem zobaczysz
V:Co powiesz na horror?
L:Jesteś pewna Violuś?
V:Tak ja chce horror!!!
L:No oki.
Włączyliśmy horror ale w pewnym momencie Leon zaczął mnie całować po szyi.Ja siadłam na nim okrakiem i zaczęłam rozpinać koszulę, a on zaczoł szukać zapięcia mojej sukienki.Wziął mnie na ręce i zaniósł do sypialni,a potem już wiadomo co sie działo.Po chwili zasnęliśmy wtuleni w siebie.

Ta dam oto pierwszy rozdział CZYTASZ=KOMENTUJESZ
 

 
violetta
Jestem z moim tatą Germanem na wakacjach w Paryżu.Jestem szczęśliwa sklepy są po prostu boskie!Czuje też pustkę w sercu strasznie tęsknie za moim chłopakiem Leonem.Jutro wylatujemy zobaczę w końsku Francesce,Camile,Marco,Maxiego,Ludmile, Naty,Leona, ciamajde Andresa, Federico, już sie nie mogę doczekać.
German
G:I co Violu podobały sie wakacje?
V:Tak dobrze wiesz,że kocham mode a to światowa stolica mody.
Giękne zdjęcie Violu!
V:Bo ja w końcu na nim jestem
G:Jaka ty skromna!
V:Mam to po tobie

Leon
Już za 24 godziny zobaczę moją najukochańszą Violette.Własnie przeglądam nasze zdjęcia i znalazłem jedno piękne zdjęcie


Aż się rozkleiłem.
 

 
Hej jestem Violetta Castillo.Mam 20 lat.Właśnie wracam z podróży do Paryża z moim ojcem.Mieszkam z moim chłopakiem Leonem Verdasem.Moją pasją są muzyka,śpiew,taniec.A o to moja historia.
 

 
Byłam zła na tatę,bo po raz kolejny pokłóciliśmy się o przyjęcie urodzinowe,więc postanowiłam wyjść na spacer.Świeże powietrze to najlepsze antidotum na złość.Nagle zaczął padać ulewny deszcz.Biegłam,żeby schronić się pod drzewem,kiedy nagle się poślizgnełam
i nim zdążyłam się zorientować,leciałam w powietrzu.gdyby nie ten tajemniczy chłopak wylądowałabym twarzą w błocie! Serce zaczęło mi bić mocniej.Byłam tak podekscytowana, że uciekłam,nie mówiąc mu,jak sie nazywam.Na szczęście on zdążył sie przedstawić, ma na imie Tomas.
W domu czekała mnie kolejna niespodzianka:

Angie,nowa nauczycielka,którą wybrał dla mnie tata,okazała sie wspaniałą osobą.Jest młoda,piękna,uśmiechnięta-czuję,jakbym ją znała od zawsze.Świetnie sie dogadujemy. Ona też uważa,że

niebieska sukienka,którą dostałam od Jade na przyjęcie urodzinowe jest koszmarna. Próbowałyśmy ją przerobić za pomocą igły i nici,ale byłyśmy trochę niezręczne i sukienka wylądowała za oknem.
Tata był strasznie zły,więc zwierzyłam mu się,jak bardzo brakuje mi mamy i jak mi smutno,że prawie jej nie pamiętam.Wtedy obiecał,że jeśli tylko zechcę,będzie mi o niej opowiadał.
Po południu,kiedy sprzątałam w kuchni bałagan po rozlanym jogurcie,ktoś zapukał do drzwi.

To był Tomas!Pracuje jako goniec i właśnie przyniósł obiad dla Ramallo,asystenta taty.Tym razem też nie zdołałam mu sie przedstawić i teraz on mysli,że jestem córką gosposi.Ale sie porobiło.
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
 

 
W DRODZE DO BUENOS AIRES

Niedługo skończę szesnaście lat i prawie całe życie spędziłam,podróżując po świecie razem z moim ukochanym tatą.Nigdy nie mieszkałam w jednym miejscu dosyć długo,by móc się z kimś zaprzyjaźnić,nigdy też nie chodziłam do szkoły-zawsze uczyłam sie w domu.Wszystkie nauczycielki,które do mnie przychodziły,kochały dyscyplinę,były sztywne i nudne.
Teraz będzie inaczej:tym razem samolot zabrał mnie do domu.Wyjechałam z Madrytu,żeby wrócić do Buenos Aires-tu jest dom,w którym się urodziłam i gdzie mieszkałam przez pierwsze pięć lat życia,
dopóki moja mama nie zginęła w wypadku samochodowym."Tak mi jej brakuje..." "JA I MOJA MAMA.ALE BYŁA ŚLICZNA"
W Buenos Aires czekała mnie niemiła niespodzinka:

Jade,nowa narzeczona taty,wbiła sobie do głowy,że urządzi mi przyjęcie urodzinowe.Na nic sie zdały moje ptotesty..."Nie chce żadnego przyjecia,w Argentynie nie znam absolutnie nikogo na szczęście w domu przywitała mnie Olga.Uwielbia mnie,a ja ją".
Jest nie tylko najlepszą gosposią na świecie,lecz także najwspanialszą kucharką-kawałek jej niebiańskiego tortu czekoladowego to lekarstwo na wszelkie zamrtwienia, małe i duże.
Potem wydarzyło sie coś naprawde niespodziewanego moja nauczycielka miała drobny wypadek z tortem czekoladowym Olgi

i zrezygnowała z pracy.Kiedy wychodziła z domu,trzaskając drzwiami,byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.Miejmy nadzieje, że tym razem tata wybierze mi kogoś bardziej sympatycznego i morze choć odrobinę młodszego.
Jednak największa niespodzianka czekała mnie pózniej




poznałam wspaniałego chłopaka to niesamowite.Odkąd spojrzeliśmy na siebie po raz pierwszy,czuję,jakbym w brzuchu miała tysiac motyli!

MAMA NADZIEJE ŻE SIĘ PODOBA